.

.

czwartek, 21 czerwca 2012

Rozdział 3

W sali informatycznej nie było wolnej ławki, ponieważ nasza klasa nie została podzielona na grupy. Nauczyciel kazał mi więc usiąść w piątej pod ścianą. Była to jedyna ławka z dwoma komputerami.
Kto w niej siedział? Zayn Anderson we własnej osobie. Właściwie to nie robiło mi to zbyt wielkiej różnicy. Nigdy nie lubiłam „szkolnych ciach”, bo zwykle byli to puści, tępi i napakowani podrywacze.A tak w zasadzie to nie miałam pojęcia, dlaczego uzyskał takie miano... on jest jakiś dziwny. 
Przeszłam więc do tej ławki pod obstrzałem zazdrosnych spojrzeń dziewczyn i banana na ustach Pauliny, Myszy i siostry Andersona.
-Mogę? – Spytałam odsuwając krzesło.
-Nie.
-Dzięki – usiadłam – milutki jesteś.
Nie spojrzał na mnie, ale się uśmiechnął.
Od razu mój nos oplotła dziwna, ale przyjemna woń. Z trudem powstrzymałam się od westchnienia.
-Czyli ty jesteś ten Zayn, w którym się kochają wszystkie dziewczyny, nie? – ciągnęłam.
-A co? Jesteś kolejną laską, która chce mój numer? – Spytał sarkastycznie.
Powoli odwrócił głowę w moją stronę, ale po drodze spojrzał na tablicę. Moje serce zaczęło walić jak młot na myśl, że za chwilę zobaczę jego oczy. Nie mam pojęcia dlaczego, ale zarzuciłam włosy na policzek tworząc z nich barierę ochronną.
-Obejdzie się – wykrztusiłam, gdy poczułam na sobie jego wyczekujący wzrok.
Lekcja ciągnęła się w nieskończoność. Jego wygląd w zasadzie latał mi koło dupy, ale nie potrafiłam zignorować tego, co wyprawiał: Prawą ręką robił notatki w zeszycie, a lewą pisał na komputerze w takim tempie, aż zdziwiło mnie, że się nie zapaliła. Sam komputer za nim nie nadążał, litery pojawiały się nawet z kilkudziesięciu sekundowym opóźnieniem.
Nawet nie zauważyłam gdy straciłam nad sobą kontrolę i najzwyczajniej się na niego gapiłam z rozdziawionymi ustami.
-Słyszałam, że jesteś dziwny, ale ze aż tak?
Prychnął ukazując swoje perłowe zęby.
-A ty nie przyznajesz się do brata – skwitował.
-Mówił coś o mnie? – Spytałam.
-Coś tam wspominał – wzruszył ramionami przewracając długopisem między palcami dłoni.
-A dokładnie?
Wypuścił powietrze z płuc i spojrzał na sufit, po czym zaczął wymieniać, niby to od niechcenia:
-Że jesteś ładna, z budowy podobna do Gwen, pyskata, masz blond włosy i mocny prawy prosty. Ach, jeszcze jesteś imienniczką… – zaciął się – takiej jednej... Chcesz wiedzieć coś jeszcze?
Ha! Czyli jednak interesują go dziewczyny! Albo interesowały…Ja też nigdy nie lubiłam rozmawiać o moich byłych. Tym bardziej, jeśli przez nich miałam złamane serce. Rozumiałam go jak nikt inny. Tęsknił za nią. Na pewno… Tę minę znałam bardzo dobrze. Głównie z lusterka.
-Mówił o moim prawym prostym i nie wspomniał o nelsonie?! – zaśmiałam się.
-Wypomnę mu to przy najbliższej okazji. – Wymusił uśmiech.
-Hmm… - Nachyliłam się ku niemu i przyjrzałam mu się.
-Co?
-Unikasz kontaktu wzrokowego.
-Nath mnie prosił, żebym się tobą nie bawił… - powiedział sam do siebie, ale ja to usłyszałam, bo byłam ku niemu dostatecznie blisko nachylona.
Prawie nie zemdlałam gdy nasze spojrzenia się spotkały. Nie były jakieś nadzwyczajne, ale miał takie ciemne oczy, że momentami wydawały się być czarne. Czułam jak przenika przez każdą komórkę mojego ciała, a chwilę później uderzyła mnie fala zapachu od którego zaczęło mi się kręcić w głowie. Zapomniałam kompletnie o wszystkim, byłam tylko ja i był on.
Dopiero po kilku, może kilkunastu sekundach zdałam sobie sprawę, że patrzy na mnie w ten sam sposób.
Kilka razy otwierał usta jakby chciał cos powiedzieć, ale zaraz je zamykał. Trudno mi było cokolwiek wyczytać z jego miny: wydawał się być zaskoczony, albo przestraszony.
Podniósł się z krzesła i odgarniając włosy do tyłu coś układał sobie w głowie, albo obliczał. Zamyślony wyszedł z klasy, a nauczyciel tylko westchnął i powiedział melancholijnym głosem:
-Piszcie – po czym powrócił do dyktowania.
Nie miałam pojęcia co takiego zrobiłam. Rozejrzałam się dookoła: nikt nawet nie starał się ukryć, że się we mnie wpatruje.
Nie przyszedł na czwartą lekcję. Niech go piorun trzaśnie! Przez całą przerwę nie mogłam się pozbyć gapiów. Jedno musiałam przyznać, spojrzenie miał hmm... interesujące.
Byłam trochę zamyślona i wpadłam na chłopaka, któremu wcześniej wystawiłam jęzor. Przeprosiłam "grzecznie" i pogoniłam za Kornelią, która akurat zniknęła za rogiem.
Przyszedł czas na ostatnią lekcję,  którą był język angielski z moim nowym wychowawcą, panem Koniem. Byliśmy w podobnej sali z komputerami w której również piąta ławka miała dwa komputery. Tak więc na informatykę i języki byłam na niego skazana... 
Przedstawił mnie wszystkim i zapoznał mnie przy okazji z zajęciami artystycznymi. Oczywiście bez zastanowienia wybrałam plastyczne. Zobaczyłam listę uczniów z klasy z którymi będę na nie chodzić - trzeci numer zaraz po Gwen miał Zayn Anderson. Spytałam się jeszcze szybko w jakiej sali będziemy mieć te lekcje - w podziemiu w sali z komputerami! Czyli już wiadomo: informatyka, angielski, niemiecki, plastyka plus dwie godziny w tygodniu zajęć artystycznych w ławce z Zaynem.
Jedyną rzeczą o jakiej marzyłam, to znaleźć się jak najszybciej w domu.
Po dwóch kolejnych dniach już nie potrzebowałam Kornelii, bo w miarę orientowałam się we wszystkich budynkach, czy tam sektorach. Twarze z korytarza i klasy również zaczęłam kojarzyć. Tego dziwaka, jak i mojego brata nie było przez ten czas w szkole. I dobrze, cała ławka dla mnie.
________________
Wiem, krótki jest. I taki miał własnie być.  ;*
Wejścia, komentarze, obserwatorzy *-* jprdl. Kocham ;*

Pan Koniiik! Zuza, wiesz coś o tym ;D

29 komentarzy:

  1. Hahahhahahahahahahahhahahhah, o szlag!
    Hahahahahahahahahahahhahahaha, padłam!
    Pan Konik, hahahahahhahahahaa!
    Teraz przez cały czas będę tyrała, dobrze, że to już koniec roku szkolnego! Haahahahahha ;D
    Jeeeej, świetnie piszesz, potrafisz nawet zwykły gest rozwinąć do perfekcji! Czeeeekam na następny i chce więcej lekcji angielskiego w tym opowiadaniu! <3 Khya, pisz szybciej! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahaha! Bosz... o mało się nie polałam.
    Pan konik rządzi!
    Masz niesamowity styl pisania... ale to chyba już mówiłam.
    I poczucie humoru.
    Wymiatasz!
    Jezzuuuu dodaj szybko nowe... Alice jest niesamowita a zayn!
    O matko!
    Jestem na informatyce, rozdział nie wiem kiedy dodam bo się procesor spalił.
    Może za tydzień nie wiem :((((

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihi.. świetne ..
    Kurcze no i Zayn ?! Przez Ciebie znów wrócą mi dziwne sny, bo będę sobie wyobrażała ich kolejne rozmowy, no !
    Czemu taki króciutki ?
    Mam nadzieję, że szybko pojawi się nowy xD


    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział fajny, ale troche krótki. Spodobał mi się opis, uczuć bohaterki. A ta rozmowa z Zaynem, nie była zła :D
    Niestety trochę krótki, ale w końcu "Piszesz na odpierdol" ;D
    Pozdrawiam i pisz dalej, heh ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj szczerze mówiąc z nudów przeczytałam Twój blog, ale na pewno się nie zawiodłam. Wręcz przeciwnie. Bardzo się cieszę, że na niego wpadłam. Genialnie piszesz, już zdążyłam zakochać się w tym opowiadaniu :) Szkoda tylko, że taki krótki ten rozdział... czuję niedosyt ;) Mam nadzieję, że następny napiszesz dłuższy, bo szczerze to wolę długie rozdziały o niczym niż krótkie o niczym. A co do rozdziału to jest świetny. Ciekawi mnie postać Zayna jako takiego "nietykalnego". Ta ich rozmowa była genialna, jestem tylko ciekawa, czemu tak nagle wyszedł z lekcji...
    Czekam z niecierpliwością na następny!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bosko! Zayn jest naprawdę... dziwny? Tak sobie po prostu wstał i wyszedł. W sumie.. też tak można :D
    Ale tak zupełnie serio. Zaintrygowało mnie to. O co tutaj może chodzić? Bo o coś na pewno chodzi. Hm... No nic, mam nadzieję, że odpowiedzi na dręczące mnie pytania odnajdę w kolejnych rozdziałach, więc czekam. ;) Życzę weny i czasu, żeby tą wenę spożytkować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pierdole, zajebiste, zatkało mnie, więc więcej nie napiszę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne .! jestem ciekawa co to za historia z byłą dziewczyną Zayna i czemu wyszedł. mam nadzieję, że kiedyś to wyjaśnisz :D
    z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)
    pozdrawiam,
    Patt. ; ***

    OdpowiedzUsuń
  9. jezus wejścia ci sie zwiększają z dnia na dzień :D użycz mi troche swoich fanów :P hahah a jesli chodzi o rozdział to super!! ;D a Zayn to nie wiem czy się tak wystraszył
    Alice że spiepszył albo pomyślał "jaka laska koło mnie siedzi mmm " ... i wole nie komentować xD aa odpowiem ci na pytanie co zadałas mi na blogu: -nie bd pisac o takich rzeczach xD nie dosłownieee bo nie potrafie xD ale między wierszami można by tam coś wyłapać xD ale zaczne pisac jak się już wszyscy wyżenią xD a poza tym mój blog jest po to by nieść inny dobru humor a nie żeby ich dobijać xDD hahah :P czekam na nexxxta!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny rozdział ale rzeczywiście trochę za krótki ;) Masz mega mega mega talent do pisania i jak już ci pisałam : "ja też tak chcę". A teraz przepadnij ty męczycielko bo ja nie mogę się doczekać nowego rozdziału!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Za każdym razem, no za każdym!, zastanawiam się, jak Ty to robisz, że piszesz tak lekko i zabawnie;O Po prostu nie mogę przestać się tym zachwycać, ale pewnie już Ci to pisałam poprzednio:)
    Scena w ławce znowu strasznie przywiodła mi na myśl "Zmierzch" i jakąś lekcje, gdzie Bella zasłaniała twarz włosami przed Edwardem. I znowu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że śmiejesz się z tej książki, pisząc taką trochę parodię xD Ale to pewnie mój mózg (a raczej to, co z niego zostało) wszystko interpretuje na opak;]
    A więc jednak Zayn;> No, no, zobaczymy, że okiełzna naszego BadBoya:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hah.. nie no rewelacja! Kurde, ale tego talentu i wyobraźni to mogłabyś czasem ludziom pożyczyć wiesz? :) Czekam niecierpliwie na następne części ;*

    http://beyourseeelf-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha! Wyrobiłam się z przeczytaniem w tym samym dniu, jestem genialna i należą mi się pochwały :D
    Ale do rzeczy. Kobieto, jak Ty potrafisz zamotać akcję! Chylę czoła przed Tobą. To nic, że rozdział jest krótki, i tak uważam, że to co najważniejsze podkreśliłaś doskonale.
    Cóż, czekam na więcej.
    Buziak :)
    P.S.:
    Nowa notka u mnie pojawi się niestety w przyszłym tygodniu, bo jak pisałam Ci wcześniej miałam ostatni weekend wycięty z życiorysu. Postaram się dokończyć , to co już zaczęłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nazwiska mnie rozpierdalają wewnętrznie!
    Kurwa...chce dłuższe rozdziały.
    Nie chce mi się pisać bo jestem zmęczona, leniwa i długo by wymieniać, ale przynajmniej chcę powiedzieć Dżinksowej, że jest zajebista i pisze genialnie!!!

    Zapraszam na Gemini : http://gemini-blizniaki.blogspot.com
    (Nowy rozdział pewnie w sob. będzie to ostatni przed wakacjami)

    OdpowiedzUsuń
  15. jejku naprawdę fajny rozdział, śmieszny i wgl ;) Mógłby być dłuższy, to fakt ;D zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. hej :). świetnie;). zapraszam do mnie + obserw. ;)
    http://rosaline-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Boskiii <3
    W życiu lepszego nie czytałam !! Wymiata .

    Zapraszam do mnie :

    http://nextlevelxd.blogspot.com/
    http://letmeloveyouzayn.blogspot.com/

    Obserwujemy ? Jak zaobserwujesz obydwa to ja twojego zaobserwuje z dwóch kont ;)) Odpisz na któregoś z moich blogów jak jesteś zainteresowana ;)

    Pozdrawiam Neo.xdd

    OdpowiedzUsuń
  18. zazdroszczę Ci stylu pisania i takich pomysłów ;) następny rozdział proszę dłuższy, a co do tego rozdziału to ciekawe jakie będą lekcje z Zayn'em w jednej ławce ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak na wstępie to chciałam cię bardzo przeprosić, że dopiero teraz zawitałam na twojego bloga. Mam nadzieję, że mi to wybaczysz. Jeśli chodzi o opowiadanie, które tworzysz to brak mi słów. Co nie napiszę to będzie perfidnie płytkie i pewnie będę musiała się tego wstydzić, ale trudno. Blog jednym słowem ZAJEBISTY! Fabuła wciągająca, świetny styl pisania. Zastanawiam się teraz na zaprzestaniu pisania swojego opowiadania, gdyż stwierdzam iż moje to chała w porównaniu do twojego! Nigdy, przenigdy ci nie dorównam. Ale jak to mówią z talentem trzeba się urodzić i ty najwidoczniej tak masz :D Ciekawi mnie dlaczego Zayn tak nagle wyszedł z klasy, co on zobaczył w oczach Alice? Czekam z niecierpliwością na następny rozdział, który mam nadzieję pojawi się szybko! :D
    Życzę weny, weny weny i jeszcze raz weny.
    Pozdrawiam Just ♥
    Ps. Przepraszam za taki chaotyczny komentarz xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Trafiłam tutaj dopiero teraz. Mogłam szybciej,ale cóż..
    Nie będę pisała mało bo nie jestem taka. Lubię wyrażać to czuję.Więc zacznę jeśli nie będziesz miała mi tego za złe.;)
    Nigdy chyba czegoś takiego w życiu nie czytałam.Jest takie inne.;)
    Fabuła jest bardzo wciągająca , a twój styl pisania po prostu mnie powala. :')
    Strasznie zazdroszczę Ci pomysłów bo ja takich nie mam. Z czego jest mi smutno:D
    Podoba mi się twój wygląd bloga. A tak w ogóle to całe to opowiadanie. Świetne jest naprawdę.♥
    Normalnie, Cię ubóstwiam!♥
    Informuję iż dodaje się do obserwowanych , ponieważ bardzo zaciekawił mnie twój blog.I obiecuję pozostawiać ślad po czytaniu kolejnych rozdziałów.

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie : http://in-thearmsofanangel.blogspot.com/

    I bardzo Cię przepraszam jeśli nie lubisz takich komentarzy. Długaśnych dosyć.

    Jeszcze raz pozdrawiam szanowną, uzdolnioną pisarkę.♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio postanowiłam pisać długie komentarze, a Twój blog, zdecydowanie zasługuję na taki komentarz i na odrobinę wysiłku z mojej strony.
    Zaczynając, trochę przypomniał mi się Zmierzch, czytając ten rozdział (ja kocham zmierzch :D:D). Zafascynował mnie ten Zayn. Serio ! A i rozwalił mnie tekst 'Jego wygląd w zasadzie latał mi koło dupy..' Sama nie wiem dlaczego :D Ogólnie podoba mi się Twoja bohaterka, jest po prostu ZAJEBISTA ! ( jak twój blog) I ta tajemniczość, sprawia że chcę więcej i więcej, że wręcz nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału !
    Nie potrafię wyrazić słowami jak to opowiadanie mi się podoba !! Więc, chyba nici z długiego komentarza (jestem zła na siebie ;<)
    43476751 - napisz, jeśli oczywiście będziesz chciała! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jezu, skąd ty bierzesz te wszystkie pomysły?! Możesz mi powiedzieć?! Proszę... :3 To opowiadanie jest cudowne. <33 Fabuła, opisy i dialogi są zajebiste! Normalnie ubóstwiam Cię! Tajemniczość bohaterki jest wręcz fenomenalna. Umiesz wprowadzić czytelnika w "ekstazę"... Człowiek chce więcej i więcej... Nie mogę wyjść z podziwu dla Twojego talentu. ^.^ Proszę, naucz mnie jak tak pisać! (błaga) ;D ;* Nie potrafię wyrazić słowami mojego zachwytu, co do tego rozdziału jak i całego bloga. ;* Niesamowity talent autorki i wspaniały pomysł są epicentrum tego fenomenalnego i idealnego opowiadania. Jesteś świetna. <33 Pisz dalej i nigdy nie kończ. Pozdrawiam i czekam na next'a. ;* Weny. ♥
    P.S. Wybacz, iż nie skomentowałam poprzednich rozdziałów, ale nie miałam zbytnio czasu. :( Ostatnie dni były dość ciężkie... ;/ I'm sorry. ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. cóż, mam pytanie kiedy dodasz nowy rozdział?
    a po drugie wpadłam po to, żeby zaprosić cię na mojego nowego bloga :) fantasy oczywiście!

    http://starlit-sky-another-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Na bloga natrafiłam się przypadkiem i muszę ci przyznać ,że jest zajebisty . Ten styl pisania , te pomysły . Jednym słowem bardzo mi się podoba . Na pewno będę wpadała tutaj częściej . I mama nadzieje , że jak najszybciej zobaczę tutaj rozdział 4 . Weny życzę i zapraszam do mnie :
    http://tajemiczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + dodaje do obserwujących . Mam nadzieje , że wątek z Nathanem się troszkę rozwinie i będzie wiadomo , że jednak on chce przyznawać się do swojej siostry . Zobaczymy też co będzie z Zayn'em . Na razie nie ma go w szkole , ale może w następnym rozdziale co nieco się o nim pokaże . Dobra kończę , żeby nie zamęczać cię moim komentarzem .

      Usuń
  25. Dziewczyno, kolejny świetny rozdział po którym zapominam jak się nazywam ; o ! Zayn mnie jara ! hahaha :D Jejku jest tu taj tajemniczo, że aż nie mogę się doczekać kolejnego rozdziałuu <3

    OdpowiedzUsuń