.

.

środa, 20 lutego 2013

Śmietnik rośnie

Jakoś nie widzi mi się kariera blogerki w najbliższym czasie :) Mogłabym napisać, że odchodzę z blogsfery, ale nie chcę okłamywać samej siebie. Za bardzo wciągnęły mnie niektóre blogi :) Po protu jakoś nie umiem wrócić do tego dziwnego świata. Dopiero teraz czuję się świetnie. Prawie nic nie komentuję, nie prowadzę żadnego badziewiastego bloga, robię sobie szablony z Avi <3 i jestem hepi :3 A umieszczam ta tym debilnym blogu debilną notkę tylko dlatego, że już dawno temu zostałam zgłoszona przez moje ulubione blogerki do tego idiotycznego Liebster Awards. Dla mnie to po prostu zaśmiecanie bloga, ale przecież i tak mam tu gnojowisko :3 Uznałam, ze skoro one się fatygowały mnie zgłosić, to postanowiłam odpowiedzieć na ich pytania ^^


Od Doris <3
1. Co skłoniło Cię do pisania?
Jejku, nie mam pojęcia co mogło skłonić kilkulatkę do przygody z pisaniem O_O
2. Jak długo piszesz?

Od kiedy nauczyłam trzymać w ręce długopis. Piszę od zawsze. Dla mnie to normalna czynność jak oddychanie czy jedzenie.3. O czym był Twój pierwszy blog?
Reality Show...
4. Czy wiążesz pisanie ze swoją przyszłością?
Pewnie, że tak :D Chociaż wiem jakie mam na to szanse  ._.
5. W jakich porach najlepiej ci się pisze?
W środku nocy, gdy wiem, że muszę wstać o 6.
6. Czy lubisz czytać książki?
"Karolina nie czyta książek. Ona je pochłania" - słowa mojej mamusi :)
7. Wolisz pisać fantastykę czy może jakiś inny gatunek?
Fantastyka \m/
8. Czy rodzina wie o tym, że piszesz?
Wie. Ale mają to w dupie. I dobrze, bo nie wiem co bym zrobiła, gdyby dorwali moje zeszyty z erotyką... @_@
9. Jaki przedmiot jest Twoim zdaniem najgorszy?
Budzik. A na serio, to chyba fizyka.
10. Jakie sporty uprawiasz?
Łóżkson i opierdalson :)
11. Jaki lubisz ketchup?
Eeee... pomidorowy :D



Od Lawliet :3
1. Co lubisz najbardziej robić?
Chyba jeść i spać.
2. Co byś zlikwidowała w szkole, jakbyś miała taką możliwość? 

Barszczewską z biologi @_@ chyba mnie rozumiesz, no nie? :D:D
3. Jakie są Twoje gusty muzyczne?

Słucham tego, co wpada mi w ucho. Ale zauważyłam, że praktycznie wszystkie utwory mam z dopiskiem rock (pop-rock, punk-rock, rock alternatywny)
4. Ulubiony zespół/zespoły? 

Najbardziej na świecie uwielbiam Avril Lavigne (wszystkie 4 płyty i reszta utworów razem z coverami :3). A z zespołów lubię Paramore i The Pretty Reckles. Lubię też Three Days Grace, The Offspring, Hoobastank i Sum 41, ale z ich dyskografią muszę się jeszcze lepiej zapoznać :)
5. Jaki styl preferujesz?

Nie preferuję żadnego. Chociaż może się wydawać, ze jestem jakimś metalem, czy jescze innym dziwadłem. Lubię kolor czarny, mam podarte spodnie, uwielbiam skórzane kurtki,, mam słabość do marki Iron Fist i Abbey Dawn (moda niezależna, alternatywna \m/), ale nie kreuję się na nikogo. Po prostu jestem sobą ^^
6. Jaka subkultura Cię denerwuje?
Wiszą mi subkultury, ale dostaję białej gorączki jak widzę "cool" dziewczyny w sraczkowatych spodniach, błękitnych sweterkach i wysokich sportowych najeczkach ( a najlepiej do tego ciapkowate kurtki z House'a albo Croppa @_@)Naprawdę, kiedyś będą z nich stylistki :>
7. Wierzysz w przesądy?
Nie :)
8. Masz jakąś ulubioną torturę dla sąsiadów? ;D 

Jestem teraz przykładną sąsiadką od kiedy zawitała do mnie policja :)
9. Jest jakieś danie, za którym nie przepadasz? 

Nie lubię wątróbki i zupy pomidorowej.
10. Jaki zawód chciałabyś wykonywac w przyszłości? 

Pisarka multimilionerka :>
11. Podaj powody, dla których chodzisz do szkoły. :D

Prawdopodobieństwo wydziedziczenia przez kochaną rodzinkę? :>


Skoro już mam publikować posta, tochyba mogę napisać jeszcze coś od siebie, bo wiem, że jest parę zajebistych osób, którym trochę zależy na moim powrocie :) I tak mam z nimi kontakt, ale tak dla wytłumaczenia, bo nie chce mi się powtarzać: założyłam bloga o adresie slay-me.blogspot.com i piszę pewną powieść fantasy (nie umiem uciec od fantastyki :D) o tejże nazwie, ale nie mam pojęcia, czy ją opublikuję. Na pewno napiszę ją do końca, ale wydaje mi się, że schowam ją do szuflady, ewentualnie komuś sprezentuję fragment w mailu i na tym chyba koniec. I za jakiś czas usunę wreszcie tego bloga, ale adres sobie zaklepię, bo w dalekiej przyszłości może mi się on przydać.